Spis treści
Jeśli jesteś właścicielem firmy, to z pewnością miałeś już do czynienia z sytuacją, że czekałeś na przelew dłużej, niż wynikało to z terminu płatności. Wystawiłeś fakturę z terminem 30 dni, co stanowi i tak całkiem długi termin płatności, a pieniądze od klienta otrzymałeś dopiero po 60 czy nawet 90 dniach? Niby to normalne, a klient – prędzej czy później – zawsze płaci, jednak Ty masz potężne comiesięczne koszty: podatek, ZUS, prąd, czynsz, pensje, zakupy, paliwo itd. itp. Przy każdej płatności zadajesz sobie pytanie: „Skąd wziąć gotówkę na bieżące opłaty?”.
Istnieje wiele rozwiązań. Niektórzy biorą kredyt, inni wykorzystują linię kredytową na koncie bankowym, a są i takie firmy, które same nie płacą swoim podwykonawcom. Wszystkie te rozwiązania niosą ze sobą pewne ryzyko. Dlatego coraz częściej właściciele firm korzystają z prostszej metody, jaką stanowi sprzedaż faktur firmie windykacyjnej lub faktoringowej. Nie musisz czekać na przelew od klienta, tylko otrzymujesz pieniądze od firmy, która taką fakturę od Ciebie kupuje.
Na pewno przeszła Ci przez głowę myśl: „Jeśli to takie proste, to dlaczego wszyscy nie korzystają z możliwości sprzedaży swojej faktury?”. Dobre pytanie! Polski Związek Faktorów podaje, że polskie firmy tylko w pierwszym półroczu 2025 roku sprzedały faktury na łączna kwotę 246,6 mld zł[1]. Porównując dane sprzed roku to jest o 8% więcej, a to oznacza, że sprzedaż faktur rośnie i coraz więcej przedsiębiorców jest zainteresowanych takim rozwiązaniem.
Faktura to kawałek papieru badź plik PDF – jak coś takiego można sprzedać? Z formalnego punktu widzenia za tym kawałkiem papieru kryje się prawo do zapłaty. A takie prawo można sprzedać. Wystarczy dokonać tzw. cesji wierzytelności, która to czynność prawna została przewidziana w polskim Kodeksie Cywilnym.
Mówimy o dwóch różnych możliwościach:
Celem faktoringu jest poprawa płynności finansowej. Firma, która kupuje fakturę wypłaca większość kwoty od razy, a pozostałą cześć, jak tylko kontrahent zapłaci. Faktury skierowane do sprzedaży muszą posiadać ważny termin płatności.
Łatwo się domyślić, że kupno długu oznacza, że termin płatności na fakturze minął. Jeśli sprzedasz taką należność, to cała odpowiedzialność za odzyskanie długu spada na firmę windykacyjną, która taki dług kupuje. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę, że coś za coś i w takim przypadku wprawdzie masz spokojną głowę, ale odzyskujesz tylko część należnej kwoty. W zależności od sytuacji i długości przeterminowania należności możesz dostać od 50% do 80% jej wartości.
Oba z tych rozwiązań służą różnym celom i stosuje się w zależności od sytuacji. Faktoring należy traktować bardziej jako coś, co przyspiesza obieg gotówki i służy rozwojowi firmy, z kolei skup długów to raczej ostatnia deska ratunku i ratunek w trudnej sytuacji.
To pytanie pada bardzo często podczas kontaktów z naszymi Klientami. A szczególnie od osób, którzy jeszcze nigdy nie korzystały z takiego rozwiązania: „Dlaczego ktoś miałby sprzedać fakturę, skoro klient i tak kiedyś zapłaci?”.
Istnieje kilka dobrych powodów, ale wszystkie z nich mają wspólny mianownik, którym jest płynność finansowa.
Krótko mówiąc, firmy decydują się na odsprzedanie faktury nie dlatego, że lubią płacić prowizję, ale dlatego, że czasem szybsza gotówka jest warta więcej niż pełna kwota po wielu miesiącach.
To kolejne pytanie, które przedsiębiorcy wpisują w Google: „Jak w praktyce wygląda sprzedaż faktury?”. Bo teoria teorią, ale każdy chce wiedzieć, czy to skomplikowane i ile trwa.
W uproszczeniu mechanizm wygląda tak:
Dla Ciebie jako właściciela firmy oznacza to jedno – że sprzedaż faktury to nie biurokratyczny koszmar, tylko prosty proces, który można załatwić online i bardzo szybko.
Najczęściej wtedy, kiedy na Twoim biurku leżą faktury z terminem na 30, 60 albo nawet 90 dni i wiesz, że nie możesz tyle czekać. Starając się o kredyt w banku zwykle słyszysz: „Proszę złożyć wniosek, przynieść dokumenty i poczekać na decyzję”. A faktor zrobi to szybciej – pieniądze masz na koncie nawet następnego dnia.
Dobrze działa to zwłaszcza przy sprawdzonych kontrahentach. Masz klientów, którzy zawsze płacą, ale odwlekają przelewy? Wtedy faktoring to bezpieczny sposób na to, żeby mieć stały dopływ środków.
To też rozwiązanie dla firm, które akurat łapią wiatr w żagle. Rozwijasz się, masz nowe zlecenia, ale gotówka jest zamrożona w fakturach. Szybkie spieniężenie jednej czy dwóch faktur potrafi uratować tempo rozwoju.
To już inna historia. Tutaj mówimy o fakturach, które dawno przeterminowały się i nie ma perspektyw, że klient zapłaci w najbliższym czasie. Możesz oczywiście samemu pisać wezwania, iść do sądu, ścigać się z dłużnikiem, ale to wymaga specjalistycznej wiedzy, a poza tym kosztuje czas i nerwy.
Sprzedając taki dług firmie windykacyjnej, dostajesz od razu część pieniędzy. Zazwyczaj mniej niż na fakturze, ale za to od razu. Do tego cały ciężar dochodzenia należności spada na kogoś innego.
To trochę jak z zalegającym towarem na magazynie, który za chwilę straci termin przydatności do użycia. Możesz go trzymać i liczyć, że się sprzeda, ale często lepiej oddać go taniej, ale teraz i mieć problem z głowy.
To jedno z pierwszych pytań klientów chcących dokonać takiej transakcji: „Ile kosztuje sprzedaż faktury i jak dużo na tym stracę?”. Odpowiedź brzmi: to zależy od formy sprzedaży i oceny ryzyka.
Wystawiasz fakturę na 100 tys. zł.
Co z tego wynika? Faktoring jest znacznie tańszy, prowizja firmy faktoringowej to ułamek wartości transakcji i tak naprawdę otrzymujesz do ręki prawie całą kwotę. Z kolei pozbycie się długu oznacza znacznie większe koszty, szybkie pozbycie się problemu.
Tak, to całkowicie legalna procedura. Taki rodzaj transakcji stanowi faktycznie tzw. cesję wierzytelności, czynność formalno-prawną zapisaną w Kodeksie cywilnym. Cesja wierzytelności należy do takim samym form przekazania swojej własności, jak sprzedanie prawa do mieszkania czy udziałów. Jedyna różnica polega na tym, że w tym wypadku sprzedajesz prawo do zapłaty z danej faktury.
Firmy wybierają faktoring nie tylko po to, by szybciej dostać pieniądze, ale też by przerzucić ryzyko na faktora. Według GUS, w 2024 roku ponad połowa obrotów faktoringowych w Polsce (53,4%) to faktoring bez regresu[4], czyli taki, gdzie faktor bierze na siebie ryzyko niewypłacalności kontrahenta.
Tak czy owak, z punktu widzenia prawa wszystko odbywa się w pełni legalnie. Pamiętaj tylko, żeby wybierać sprawdzoną firmę, czytać umowy i wiedzieć, na co się zgadzasz.
To pytanie pada bardzo często: „A co, jeśli mój klient źle odbierze fakt, że sprzedałem jego fakturę?”.
Jak łatwo się domyślić, w przypadku faktoringu sytuacja zwykle jest neutralna. Kontrahent po prostu dostaje informację, że ma przelać pieniądze nie do Ciebie, tylko do faktora. Przy tzw. faktoringu cichym nie wie nawet o cesji, bo wszystko zostaje rozliczone w tle, a Ty dalej utrzymujesz kontakt z klientem jak zawsze. Dlatego w tej formie sprzedaży faktury ryzyko utraty relacji praktycznie nie istnieje.
Wydaje się oczywiste, że zupełnie inaczej wygląda to przy skupie długów. Tu kontrahent dowiaduje się, że jego faktura trafiła do firmy windykacyjnej, a to dla wielu sygnał ostrzegawczy. Może poczuć się „postawiony pod ścianą”. Co ciekawe jednak, statystyki mówią coś innego. Z artykułu zamieszczonego na stronie Związku Przedsiębiorstw Finansowych (ZPF) wynika, że aż 40% firm, które decydują się na windykację, kontynuuje współpracę z dłużnikami[5], a w niektórych przypadkach relacja nawet się poprawia.
To nie jest łatwa rozmowa. Wielu właścicieli firm zastanawia się: „A co jeśli klient pomyśli, że to koniec współpracy?”. No właśnie, jak to powiedzieć, żeby kontrahent się na nas nie obraził?
Po pierwsze, najlepiej mówić prosto i rzeczowo. Bez wielkich tłumaczeń. Zamiast wchodzić w emocje, lepiej jasno podkreślić, że to zwykła praktyka finansowa zgodna z procedurami naszej firmy, a nie żadna kara. Przykład zdania, które działa: „Przekazaliśmy fakturę, ale nasza współpraca przebiega dalej tak samo jak dotąd.”
Po drugie, warto wykazać trochę zrozumienia. Jedno zdanie wystarczy: „Wiem, że płatności czasem się opóźniają, to się zdarza. Dlatego woleliśmy rozwiązać to w taki sposób, żeby dalej działać bez zakłóceń.”
Z praktyki wynika, że takie spokojne podejście poprawia skuteczność odzyskiwania należności, a często też buduje większe zaufanie do firmy.
Sprzedaż faktury to dziś jeden z prostszych sposobów, żeby zachować płynność. Raz służy do tego, by przyspieszyć dostęp do pieniędzy i nie blokować rozwoju firmy. Innym razem pozwala zamknąć sprawę długu, który od dawna ciąży w księgach.
Nie ma tu jednej recepty. Dla jednych najlepszy będzie faktoring, dla innych sprzedaż długu. Ważne, żeby wybierać świadomie i pamiętać, że to nie jest sygnał słabości, ale normalny element zarządzania finansami.
Bo w biznesie liczy się nie tylko to, ile zarobisz, ale też jak szybko odzyskasz kontrolę nad własną gotówką. A sprzedaż faktury – dobrze wykorzystana – potrafi tę kontrolę przywrócić.
Tak i taka forma obrotu należnościami z faktur określa się jako faktoring. Spieniężasz należność zanim minie termin płatności. Firma faktoringowa wypłaca Ci od ręki większość kwoty.
W takim przypadku wyjściem z sytuacji pozostaje sprzedaż faktury firmie windykacyjnej. Sprzedając swój długu uzyskasz tylko część należnej kwoty, jednak masz pewność, że otrzymasz określoną sumę i to od razu. Windykacją zajmuje się wyspecjalizowany w tym podmiot.
W faktoringu najczęściej 90–95% wartości faktury (reszta po zapłacie przez klienta, minus prowizja).
W skupie długu możesz liczyć na 50–80%, w zależności od wieku i „trudności” wierzytelności.
Tak, to normalna cesja wierzytelności opisana w Kodeksie cywilnym. W Polsce co roku sprzedawane są miliony faktur, a rynek wart jest setki miliardów złotych.
W faktoringu bywa różnie – czasem tak, czasem nie (tzw. faktoring cichy).
W skupie długu klient zawsze dowiaduje się, że wierzytelność ma nowego właściciela.
W faktoringu raczej nie – często klient nawet nie zauważa różnicy.
Przy sprzedaży długu wszystko zależy od tego, jak to zakomunikujesz. Profesjonalne podejście pomaga utrzymać współpracę.
Najczęściej 24–48 godzin od przekazania faktury. Niektóre firmy deklarują nawet wypłatę środków tego samego dnia.
Jeśli masz faktoring z regresem, to wtedy Ty musisz oddać pieniądze faktorowi.
Jeśli bez regresu, to ryzyko bierze na siebie faktor.
Możesz wybrać konkretne faktury – to zależy od umowy z faktorem lub firmą windykacyjną.
To zależy od sytuacji:
– jeśli klient jeszcze ma czas na płatność, a Ty chcesz gotówkę szybciej, to faktoring,
– jeśli klient już nie płaci i minął termin, to sprzedaż długu.
[1] SerwisFaktoringowy.pl (2025). „Dobre wyniki faktoringu w Polsce – podsumowanie pierwszego półrocza 2025”. Serwis Faktoringowy. Dostępne w internecie: https://serwisfaktoringowy.pl/faktoring-w-polsce/dobre-wyniki-faktoringu-w-polsce-podsumowanie-pierwszego-polrocza-2025/
[2] My Company Polska (2025). „Coraz więcej zaległości płatniczych w biznesie. Kary UOKiK są dotkliwe, ale dotyczą tylko garstki firm”. MyCompanyPolska.pl. Dostępne w internecie: https://mycompanypolska.pl/artykul/coraz-wiecej-zaleglosci-platniczych-w-biznesie-kary-uokik-sa-dotkliwe-ale-dotycza-tylko-garstki-firm/15121
[3] Polityka.pl (2025). „Ile kosztuje faktoring? Opłaty, prowizje i ukryte koszty”. Polityka. Dostępne w internecie: https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/inspiracjeiporady/2298227%2C1%2Cile-kosztuje-faktoring-oplaty-prowizje-i-ukryte-koszty.read
[4] SerwisFaktoringowy.pl (2025). „Główny Urząd Statystyczny: działalność faktoringowa przedsiębiorstw finansowych”. Serwis Faktoringowy. Dostępne w internecie: https://serwisfaktoringowy.pl/faktoring-w-polsce/glowny-urzad-statystyczny-dzialalnosc-faktoringowa-przedsiebiorstw-finansowych/
[5] Związek Przedsiębiorstw Finansowych (2025). „Jak windykować kontrahentów i klientów, by nie zepsuć z nimi relacji?”. ZPF.pl. Dostępne w internecie: https://zpf.pl/jak-windykowac-kontrahentow-i-klientow-by-nie-zepsuc-z-nimi-relacji/

Wyślij swoje CV!
Wyślij wniosek o skup faktury!