Spis treści
Kiedy wykonujesz usługę zgodnie z ustaleniami, a klient jest zadowolony, to po wystawieniu faktury pieniądze powinny pojawić się zaraz na koncie. Mija jednak kilka dni, potem tydzień, a przelewu nadal nie ma. W takiej sytuacji wielu przedsiębiorców zadaje sobie podobne pytanie: Co zrobić gdy klient nie chce zapłacić za usługę?
Taki sam problem dotyczy zarówno jednoosobowych działalności gospodarczych, małych firm, jak i znacznie większych przedsiębiorstw. Jednak dla dużej spółki jedna niezapłacona faktura bywa jedynie niedogodnością. Dla niewielkiej firmy może oznaczać brak środków na działalność – na ZUS, paliwo, zakup materiałów czy wypłaty dla ludzi.
Dobra wiadomość jest taka, że jako przedsiębiorca nie jesteś skazany na bezsilne czekanie. Możliwości jest kilka. Możesz próbować odzyskać należność samodzielnie, przekazać sprawę do windykacji albo sprzedać wierzytelność i szybciej odzyskać część środków.
Masz 3 podstawowe możliwości:
To, które rozwiązanie będzie najlepsze, zależy przede wszystkim od sytuacji dłużnika, wysokości należności oraz tego, jak bardzo zależy Ci na czasie.
Wielu właścicieli firm przez długi czas “stosuje” tylko pierwszą opcję. Dzwonią do kontrahenta, wysyłają przypomnienia i słyszą kolejne obietnice. Cały czas mają nadzieję, że pieniądze w końcu wpłyną na konto. Oczywiście zdarzają się takie sytuacje, że tak się dzieje. Dosyć często jednak tygodnie czekania zamieniają się w miesiące, a nawet lata.
Drugą możliwością jest windykacja należności. To rozwiązanie wybierają firmy, które chcą odzyskać całość należności i są gotowe czekać na efekt działań.
Trzecia opcja to sprzedaż długu. W takim przypadku przedsiębiorca nie czeka na zakończenie windykacji czy postępowanie sądowego. Podpisuje cesję wierzytelności na inną firmę (która skupuje faktury, np. taką jak Regis sp. z o.o.) i otrzymuje środki znacznie szybciej.

– Właściciele firm najczęściej często koncentrują się głównie na kwocie faktury. Tymczasem równie ważny jest czas. Czas poświęcany na zajmowanie się należnością, przypominanie, dzwonienie i stałe myślenie o tym, czy i kiedy dłużnik zapłaci – wyjaśnia zawiłości związane z opóźnieniami w płatnościach pomiędzy polskimi firmami Piotr Brzostowiecki, Prezes Zarządu spółki kupującej faktury Regis sp. z o.o. – Poza tym trzeba wiedzieć, że faktury tracą na swojej wartości. Do tego pieniądze odzyskane za kilka miesięcy nie zawsze mają taką samą wartość jak środki dostępne dzisiaj – dodaje Brzostowiecki z Regis.

Nie, nie zawsze. W niektórych sytuacjach windykacja będzie dobrym rozwiązaniem, ale innym razem lepsza może okazać się sprzedaż długu.
Jeżeli termin płatności minął kilka dni temu, nie warto od razu zakładać najgorszego. Zwykle wystarczy telefon albo mail do klienta. Mogło się tak zdarzyć, bo faktura została przeoczona lub po prostu czeka na realizację. Jednak sytuacja zmienia się zupełnie po upływie kolejnych tygodni. Zamiast wpłaty na konto możesz usłyszeć, że przelew pójdzie na pewno w przyszłym tygodniu albo jak tylko zapłaci ich klient. Dłużnicy potrafią w ten sposób przeciągać sprawę miesiącami, a czasem nawet dłużej niż rok.
Windykacja daje szansę na odzyskanie całej należności, ale wymaga czasu. Trzeba również pamiętać, że przez cały okres prowadzenia działań pieniądze nadal pozostają poza firmą.
Dlatego część właścicieli firm wybiera inne rozwiązanie. Zamiast angażować czas i środki w dalsze dochodzenie należności, sprzedają fakturę i odzyskują część pieniędzy od razu.
Kiedy firma potrzebuje środków na bieżącą działalność, kolejne miesiące oczekiwania na płatność potrafią być równie dotkliwe jak sama niezapłacona faktura.
Najszybszy sposób to sprzedaż faktury. To jedno z coraz bardziej popularnych metod radzenia sobie z zaległymi płatnościami. Dzięki temu przedsiębiorca nie trzeba czekać na zakończenie windykacji, prowadzić długiego postępowania sądowego czy doprowadzać do egzekucji komorniczej.
Wielu właścicieli firm pierwszy raz spotyka się z takim rozwiązaniem dopiero w momencie, kiedy pojawia się problem z niezapłaconą fakturą. Tymczasem skup wierzytelności od lat funkcjonuje jako jeden ze sposobów na odzyskanie części zamrożonych środków.
Jak działa skup faktur? Mechanizm jest bardzo prosty. Wierzyciel (firma, taka jak Twoja, która czeka na płatność) sprzedaje swoją wierzytelność (kwotę na fakturze), a nabywca (firma skupująca faktury, taka jak Regis sp. z o.o.) przejmuje prawa do dochodzenia należności od dłużnika. Dzięki temu przedsiębiorca szybciej odzyskuje gotówkę i może przeznaczyć ją na bieżącą działalność.
To rozwiązanie najczęściej rozważają firmy, które:
– Nie wszyscy chcą czekać na zakończenie postępowania windykacyjnego. Dla właściciela firmy liczy się przede wszystkim możliwość szybkiego odzyskania pieniędzy i dalszego prowadzenia działalności bez dodatkowych przestojów – wyjaśnia prezes spółki Regis Piotr Brzostowiecki.
Jeżeli dłużnik nie odbiera telefonów, nie odpowiada na wiadomości i nie reaguje na wezwania do zapłaty, odzyskanie należności zwykle wymaga podjęcia bardziej zdecydowanych działań.
W takiej sytuacji przedsiębiorcy najczęściej decydują się na windykację lub skierowanie sprawy do sądu. To rozwiązania, które mogą prowadzić do odzyskania całej należności, jednak wymagają czasu.
Nie każdy właściciel firmy chce jednak angażować się w wielomiesięczny proces dochodzenia swoich pieniędzy. Zwłaszcza wtedy, gdy sprawa dotyczy starszej faktury lub kilku różnych dłużników.
Dlatego część przedsiębiorców rozważa sprzedaż długu jeszcze przed zakończeniem postępowania windykacyjnego czy sądowego.
Nie oznacza to oczywiście, że każda wierzytelność nadaje się do sprzedaży. Warto jednak pamiętać, że obok windykacji i sądu istnieje również trzecia droga, z której korzysta coraz więcej firm.
Dla części przedsiębiorców najważniejsze jest odzyskanie całej należności. Dla innych równie istotne staje się odzyskanie przynajmniej części środków w rozsądnym czasie i bez dalszego angażowania własnych zasobów.
Jeżeli zależy Ci przede wszystkim na odzyskaniu całej należności, naturalnym kierunkiem będzie windykacja. Trzeba jednak pamiętać, że takie działania wymagają czasu, a ich długość zależy między innymi od postawy dłużnika i przebiegu sprawy.
Z kolei sprzedaż faktury wybierają najczęściej właściciele firm, którzy chcą szybciej odzyskać środki, zakończyć sprawę i po prostu przestać się nią zajmować. W tym wypadku jednak firma skupująca wierzytelności weźmie dla siebie prowizję w wysokości od 50% do 80%. Wysokość wynagrodzenia zależy od ryzyka, które bierze na siebie skup faktur, kupując należność.
Jak widać, nie istnieje jedna dobra odpowiedź dla wszystkich. Firma budowlana czekająca na zapłatę za jedną dużą fakturę może podjąć inną decyzję niż hurtownia spożywcza, która ma kilku dłużników i przeterminowanych należności.
Poza kwotą do odzyskania trzeba także wziąć pod uwagę własny czas i zasoby firmy, które przeznacza się na odzyskanie długu.
Dlatego, wybierające właściwe dla konkretnej sytuacji rozwiązanie, warto zadać sobie kilka pytań:
Odpowiedzi często pomagają ocenić, czy lepiej dalej ściągać należność z faktury, czy ją sprzedać.
Najczęściej wtedy, gdy dalsze czekanie przestaje mieć biznesowe uzasadnienie.
Do spółki takiej jak Regis trafiają sprawy, które mają już swoją historię. Właściciel firmy rozmawiał z kontrahentem, przypominał o płatności, wysyłał wiadomości, a czasem nawet korzystał z pomocy windykacji.
W pewnym momencie pojawia się jednak pytanie o to, ile jeszcze czasu i energii warto poświęcić na jedną należność?
Kiedy warto rozważyć sprzedaż długu:
To właśnie w takich sytuacjach pojawia się zainteresowanie usługami takimi jak skup długów.
Każdy właściciel firmy chce otrzymać zapłatę za wykonaną pracę. Niestety nie każda faktura zostaje opłacona w terminie. Kiedy pieniądze za wykonane zlecenie nie wpływają na konto przez dłuższy czas, warto przestać zadawać sobie pytanie „Czy zapłaci?”, a zacząć zastanawiać się „Jak szybko odzyskać należność?”.
Większość przedsiębiorców potrafi wyliczyć wartość niezapłaconej faktury co do grosza. Znacznie trudniej policzyć czas poświęcony na telefony, wiadomości, przypomnienia i ciągłe sprawdzanie czy przelew już dotarł. Czasami właśnie ten koszt okazuje się większy niż początkowo się wydawało.
Najczęściej nie. Wierzyciel może sprzedać swoją należność innej firmie, czyli przenieść prawo do zapłaty. Dłużnik nie musi tego zatwierdzać, ale powinien zostać poinformowany, że od tego momentu płatność należy kierować do innej firmy.
Warto jednak zawsze sprawdzić umowę z kontrahentem. Czasem pojawiają się w niej zapisy, które ograniczają albo wyłączają możliwość wykonania cesji wierzytelności.
Na pewno potrzebna będzie sama faktura. Dobrze mieć też dokumenty, które pokazują, skąd wzięła się należność, np. umowa, zamówienie, potwierdzenie wykonania usługi, protokół odbioru albo korespondencję z klientem.
Im mniej wątpliwości wokół sprawy, tym łatwiej ją ocenić. Dlatego warto przygotować wszystkie dostępne dokumenty, które mogą potwierdzić, że określona usługa została wykonana albo towar sprzedany i odebrany.
W wielu przypadkach tak właśnie wygląda sens tego rozwiązania. Po sprzedaży wierzytelności przedsiębiorca odzyskuje ustaloną część środków, a dalszym dochodzeniem należności zajmuje się nabywca długu.
Tak, dłużnik powinien zostać poinformowany, że wierzytelność została przeniesiona na inny podmiot. Dzięki temu wie, komu powinien zapłacić i kto jest obecnym wierzycielem.
Zwykle wpływ na cenę faktury mają:
– Termin płatności – kiedy upłynął.
– Kwota.
– Dodatkowa dokumentacja potwierdzająca należność.
– Sytuacja rynkowa i finansowa firmy dłużnika.
– Dotychczasowa historia współpracy między firmami.
Im lepiej udokumentowana i mniej ryzykowna sprawa, tym łatwiej ją wycenić.
Tak, oczywiście. Dlatego należy podejść do tematu rozsądnie. Czasem sprzedaż faktury jest po prostu biznesową decyzją, szczególnie gdy kontrahent od dłuższego czasu nie płaci i nie dotrzymuje kolejnych ustaleń.

Wyślij swoje CV!
Wyślij wniosek o skup faktury!